Koncern nestle otwiera właśnie swoje filie w Afryce. Powstał już pierwszy zakład produkcyjny w Nigerii. Z czego się bierze to zainteresowanie koncerny czarnym lądem, i po co komu nestle w afryce?
Kolejne oddziały nestle afryka planowane są m. in. w Angoli, Kongu oraz Mozambiku. W przeciągu najbliższych lat firma chce wydać około miliarda dolarów amerykańskich na te afrykańskie filie. Z czego jednak bierze się ten pęd? Jak twierdzi dyrektor nestle, Paul Bulcke, Afryka jest dziś po prostu kontynentem" niekończących się możliwości". Nestle ma już jednak zaliczoną wpadkę - nie wiadomo, na ile te pogłoski są jednak do końca prawdziwe, a na ile - są wynikiem marketingu konkurencji. Nestle zostało kilka lat temu oskarżone o złe metody promocyjne odzywek dla dzieci w Afryce - co miało doprowadzić do zaprzestania karmienia piersią niemowląt, a w efekcie - do dużego zwiększenia się ich śmiertelności. Nawoływano wówczas nawet do bojkotu produktów nestle afryka. Firma wycofała swoje odzywki dla niemowląt dopiero po kilku latach, co tylko przyczyniło się do zaognienia konfliktu. Dziś polityka firmy jest łagodniejsza i nestle bardziej otwarcie już przyznaje się do pewnych popełnionych wówczas błędów. Póki co, nestle w afryce przynosi jak na razie koncernowi tylko kilka procent całkowitych zysków.
Czytając o tym wszystkim raczej nigdy nie będę karmić swoich przyszłych potomków produktami tego oto producenta. Wolę zapłacić więcej i spać z dzieciakiem spokojnie.
Ja także bardzo zniecheciłam się do firmy Nestle, Najpierw ta sprawa w Azji, teraz w Afryce. Wolę kupować produkty dzieciom z jakieś innej firmy, a nie tej. Moje dzieci nie będę tego jadły.
Jak ja czytam tyle szkodliwych informacji o firmie Nestle to nigdy nie chce nic z tej firmy podawać moim dzieciom, bo widzę, że te produkty są bardzo szkodliwe. Wolę czymś innym to zastąpić :)